Modne zegarki

Galeria

O czasie i zegarkach...

Czas to pojęcie względne, spędzające sen z powiek zarówno badaczom, jak i zwykłym mieszkańcom globu. Bo jak określić mijające chwile w życiu? Lata, miesiące, godziny to tylko umowne znaki. Dlaczego „wszystko co dobre, szybko się kończy?” A nudna lekcja „trwa w nieskończoność?” Dlaczego dla jednych czas jest „łaskawy”, a dla innych nie? To trudne pytania, ale na część z nich można odpowiedzieć, przynajmniej z praktycznego punktu widzenia – zwykłego zegarka.

Zanim pojawił się zegarek

Dawniej w świadomości ludzkiej czas utożsamiany był z rytmem przyrody. To właśnie od niego w głównej mierze uzależnione było tempo ludzkiego życia. Pora dnia i pora nocy determinowały zajęcia i zachowanie człowieka w danej chwili. Podobnie jak pory roku, fazy księżyca i ruchy ciał niebieskich. Człowiek, chcąc dokładniej odmierzać swoją codzienność, zaczął wymyślać rozmaite instrumenty, które miały mu w tym pomóc: zegary słoneczne, piaskowe czy wodne. Nie spełniały one jednak wystarczających oczekiwań. Brakowało im tzw. „mobilności” – funkcji, dzięki której mierzenie czasu byłoby dostępne w dowolnym miejscu.

Kieszeń kontra ręka

Zegarki kieszonkowe wydawały się idealnym przenośnym „czasomierzem”, ale jak się okazało – nie dla wszystkich. Tam gdzie liczyła się szybkość reakcji np. w wojsku, sięganie do kieszeni po zegarek: otwieranie i zamykanie wieczka, chowanie urządzenia z powrotem na miejsce - trwało to zdecydowanie za długo i rozpraszało uwagę. Poza tym delikatny mechanizm używany w polowych warunkach, nie mówiąc już o polu bitwy, łatwo było zniszczyć. I tak w XIX wieku na potrzeby armii powstał pierwszy zegarek naręczny – mniejszy, wygodniejszy w użyciu i odporniejszy na uszkodzenia. Tak przynajmniej brzmi jedna z opowieści dotycząca genezy naręcznego zegarka. Ale to tylko jedna z hipotez. W źródłach możemy znaleźć też informację, że pierwszą właścicielką zegarka zakładanego na rękę była… siostra Napoleona, królowa Neapolu - Karolina Murat, a otrzymała go w 1810 roku.

Czas pod kontrolą

Dziś staramy się panować nad czasem. Coraz częściej pragniemy go też oszukać, próbując za wszelką cenę zatrzymać młodość. Cykliczność natury powoli przestaje mieć znaczenie. Przyroda zdaje się wypadać z tradycyjnego rytmu, fundując nam np. wysokie temperatury w środku zimy. Wypieramy biologiczne uwarunkowania na rzecz godzin, minut i sekund – a nawet ich ułamków, które niejednokrotnie potrafią wpłynąć na nasz los. Powstają tzw. zegarki wielofunkcyjne – odmierzające nie tylko czas, ale monitorujące też nasz stan zdrowia, odmierzające puls, ilość spalonych kalorii czy przebiegniętych kilometrów. Zegarki biorą też udział we wszystkich - nawet tych najbardziej ekstremalnych czynnościach naszego życia, towarzysząc nam podczas nurkowania, skakania ze spadochronem czy w tropikalnym buszu. A oprócz tego nadal stanowią nieodłączny element kobiecej biżuterii i wyznacznik męskiego statusu lub jego wyobrażenia.